Premiera kinowa: 1 grudnia 2006.
reżyseria i scenariusz: Michał Rosa
obsada: Damian Hryniewicz, Tomasz Sapryk, Dominika Kluźniak, Krzysztof Stroiński, Jadwiga Jankowska-Cieślak, Kinga Preis, Jan Machulski, Jan Prochyra, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Rafał Maćkowiak, Andrzej Mastalerz, Krzysztof Dracz, Bartosz Głogowski, Jacenty Jędrusik, Marek Rachoń, Ditte Berkeley, Ewa Kutynia, Wojciech Rzegota
- Obejrzyj plakat w wysokiej rozdzielczości.
|
Co Słonko widziało
Jeden z dwóch (obok "Placu Zbawiciela") najlepiej przyjętych filmów tegorocznego festiwalu w Gdyni. Zdobywca m.in. drugiej, po Złotych Lwach, najbardziej prestiżowej nagrody na tym festiwalu - Nagrody Specjalnej Jury, a także Nagrody za Najlepszy Dźwięk.
Spośród filmów tegorocznego festiwalu w Gdyni "Co słonko widziało" ma również największe szanse na międzynarodową dystrybucję: Nagroda Organizatorów Festiwali i Przeglądów Filmu Polskiego Za Granicą oraz Wyróżnienie Międzynarodowej Kapituły CANAL+. Film, jako jedyny z Polski został także zakwalifikowany do konkursu prestiżowego festiwalu w Pusan (2006).
Upalny lipiec. Duże miasto. W nim trójka nie znających się ludzi: mały Sebastian, nastoletnia Marta i Józef. Los sprawia, że każde z nich, musi szybko zdobyć niewielką, ale będącą poza zasięgiem, sumę pieniędzy,... by nie utracić godności, by zmienić swoje życie, by zachować radość i marzenia.
Przeplatające się wątki trójki bohaterów opowiadają o zmaganiu z codziennością, uśmiechach i troskach, o odwadze i pasji, z jaką próbują dojść do celu, o tym, jak wspólna droga ich łączy.
Czwartym, równie ważnym bohaterem opowieści jest pełne sprzeczności miasto. Bezładne i piękne zarazem, biedne, jednocześnie pełne bogatych ludzi, okrutne, jednak dające schronienie potrzebującym.
To, co było w Gdyni najczęściej podkreślanym atutem filmu "Co słonko widziało", to zawarta w nim wiara w ludzi i pozytywna, optymistyczna wymowa zawarta w finale.
"'Co słonko widziało' to mądre społeczne kino."
Stopklatka.pl
"Złożona wizja moralitetu Michała Rosy boleśnie kontrastuje z naiwnym tytułem "Co słonko widziało". (…) To wielowątkowa kompozycja zmierzająca ku apokaliptycznemu finałowi, trochę jak z "Magnolii", czy "Na skróty"."
Tadeusz Sobolewski, Gazeta Wyborcza
|